PL
1.05.2012 r.

Komentarz rynkowy: co dalej z ropą?

Ze względu na uwarunkowania geopolityczne na rynkach energii podobnie jak w zeszłym roku należy spodziewać się trudnych do przewidzenia zawirowań. W efekcie eskalacji napięcia między Zachodem i Iranem w I kwartale rosnące ceny ropy naftowej wywarły istotny wpływ na światowe perspektywy gospodarcze. 

W sytuacji, w której podaż coraz bardziej się kurczy, a popyt - zwłaszcza na rynkach wschodzących - utrzymuje się na wysokim poziomie, najważniejszą kwestią jest to, czy Arabia Saudyjska będzie w stanie zwiększyć produkcję. Kraj ten jest obecnie praktycznie jedynym posiadaczem jakichkolwiek istotnych rezerw produkcyjnych (które szacuje się na około 2 mln baryłek dziennie). 

Cena ropy Brent, światowego benchmarku transakcyjnego, w I kwartale wzrosła o 18 proc., osiągając najwyższy poziom od 2008 r. Popyt dotychczas nie zmalał pomimo rosnących kosztów dla konsumentów - zwłaszcza w państwach strefy euro, w Wielkiej Brytanii i w Turcji, gdzie do osiągnięcia rekordowych cen ropy przyczyniły się również słabe waluty. Wzrostom sprzyjały także transakcje spekulacyjne - wolumen tego rodzaju długich pozycji należy do najwyższych w historii. Pomimo zwiększenia produkcji przez Libię oraz Irak strona podażowa ucierpiała na skutek kilku mniejszych zakłóceń na Morzu Północnym, w Sudanie, Syrii i Jemenie - nie małe znaczenie miało również spowolnienie produkcji przez Iran w rezultacie nałożonych sankcji. Ograniczenie podaży przełożyło się na zmniejszenie rezerw produkcyjnych - zwłaszcza w Arabii Saudyjskiej. W rezultacie w I kwartale rynek znajdował się niebezpiecznie blisko całkowitego wykorzystania mocy wydobywczych.  
Rynki ropy będą w stanie poradzić sobie z szokami podażowymi tylko wówczas, gdy znacząco zwiększą się zasoby - poważnym problemem w najbliższych miesiącach okaże się poszukiwanie sposobów ich uzyskania i utrzymania. Intensywny, trwały wzrost cen energii ostatecznie przyczyni się do fundamentalnej zmiany, gdy zacznie spadać popyt. Nie jest to bardzo odległa perspektywa, ponieważ w wielu krajach klienci stacji benzynowych już płacą za paliwo więcej niż w trakcie szczytu z 2008 r., zaś w USA ceny benzyny szybko zbliżyły się do psychologicznej granicy 4 dolarów za galon, a w lecie oczekuje się nowych, historycznych rekordów. Nie są to dobre wiadomości dla prezydenta Obamy, który pod koniec roku będzie walczyć o reelekcję - z pewnością obawia się, że wyborcy łatwiej dostrzegą wyższe rachunki za benzynę niż oznaki ożywienia gospodarczego. 

Jeżeli sytuacja geopolityczna nie ulegnie zmianie, cena ropy Brent niebawem osiągnie szczyt, ponieważ rosnące koszty w pewnym momencie wywołają spadek popytu. W sytuacji, w której Libia już w kwietniu ma osiągnąć poziom produkcji sprzed wojny, Irak produkuje najwięcej ropy od 30 lat, a Chiny w marcu podniosły ceny krajowe o 7 proc., rezerwy produkcyjne powinny powoli zacząć rosnąć, a na rynku znajdzie równowagę. W krótkim terminie należy się jednak spodziewać stosunkowo wysokich cen na skutek niskiego poziomu zapasów i rezerw produkcyjnych. W najbliższych miesiącach cena ropy Brent spadnie znacznie poniżej 115 dolarów za baryłkę. Główne zagrożenie stanowi możliwość rekordowego wzrostu długich pozycji spekulacyjnych. 

 Ole Sloth Hansen, Saxo Bank

Podobne aktualności

21.10.2021 r.

Już 347 stacji paliw MOYA

W ostatnim czasie do sieci MOYA zostały włączone dwa obiekty franczyzowe: stacje paliw w Krośnie (woj. podkarpackie) oraz w Poniatowie (woj. łódzkie).
18.10.2021 r.

Andrzej Kondys dołączył do zarządu Anwim S.A.

18 października br. Andrzej Kondys, doświadczony menedżer w branży FMCG oraz paliwowej został członkiem zarządu Anwim S.A. i dyrektorem ds. operacyjnych MOYA.
6.10.2021 r.

Grand Prix w plebiscycie Laur Klienta dla MOYA

Anwim S.A., właściciel sieci stacji paliw MOYA, uzyskał tytuł Laur Klienta Grand Prix 2021 w kategorii „Paliwa”. Wyróżnienie zostało przyznane w wyniku ogólnopolskiego plebiscytu.